Pechowy Teatr w Budowie - ważą się losy CSK
2011-12-07 13:01 Aktualności Komentarze:
Utrzymanie Centrum Spotkania Kultur, które powstać ma w miejscu dzisiejszego - straszącego kolejne pokolenia Lublinian - Teatru w Budowie, będzie zbyt drogie. Jak pisze "Gazeta Lublin" - niemal 16 milionów złotych rocznie, to w opinii Marszałka Krzysztofa Hetmana zdecydowanie za dużo.

CSK jest projektem, który ma chyba nawet większego pecha, niż sam budynek Teatru. Niezagospodarowane od kilkudziesięciu lat gmaszysko straszy zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych. Ambitny plan utworzenia Centrum Spotkania Kultur również napotyka wciąż na przeszkody. Ci, którzy mieli okazję zwiedzić budynek w obecnym stanie, wiedzą na jak monumentalną skalę był projektowany. Podobnie rzecz ma się z właśnie CSK. Jakiś czas temu zarząd województwa poprosił o opracowanie koncepcji funkcjonowania instytucji szefa Bramy Grodzkiej, Tomasza Pietrasiewicza. Zgodnie z jego zamierzeniami miałaby być głównym ośrodkiem kulturalnym miasta - festiwale, warsztaty, galerie, to wszystko ma przyciągać tłumy. Budżet obliczony na niemal 16 milionów złotych rocznie jest jednak zbyt duży. Krzysztof Hetman twierdzi, że wojewódzkie finanse po prostu nie udźwigną takiego obciążenia, chociaż propozycje są dobre. Maksymalna kwota, jakiej może spodziewać sie Centrum Spotkania Kultur, to około 8.2 miliona złotych, a więc prawie połowa tego, co zostało zaplanowane.
"Nad projektem można jeszcze popracować" - powiedział Pietrasiewicz dziennikarzowi Gazety. Trudno wyczytać z tych słów coś konkretniejszego, ale można się spodziewać, że urząd - jak zwykle - postawi na swoim. Sama budowa teoretycznie ma ruszyć wreszcie w przyszłym roku. Patrząc jednak na dotychczasowe postepy oraz czarne chmury wiszące cały czas nad inwestycją - trudno być dobrej myśli. Z drugiej strony - najważniejsze, że w końcu ktoś zdecydował sie coś dla lubelskiej kultury zrobić. Pożyjemy, zobaczymy...
grafika: Biuro Architektoniczne "Stelmach i Partnerzy"

dodaj event!